„Celuloza” Kostrzyn nad Odrą vs. Cuprum Polkowice

Blisko dwugodzinny spektakl mogliśmy oglądać w niedzielę 23 lutego br. podczas spotkania ”o wszystko” pomiędzy zespołami Towarzystwa Sportowego „Celuloza” Kostrzyn nad Odrą i Cuprum Polkowice. Stawką spotkania był bowiem nie tylko rewanż za mecz w poprzedniej rundzie, który kostrzynianie przegrali 12:0, ale niemal pewne pierwsze miejsce w grupie II Ligii Futsalu (grupa lubuska), a co za tym idzie – awans. Oba zespoły wyszły więc na parkiet maksymalnie zmobilizowane i zdeterminowane aby wygrać!

TS CELULOZA KOSTRZYN NAD ODRĄ 4:6 (1:4) CUPRUM POLKOWICE

1:0 Adrian Kłodawski
1:1 Konrad Węglarz
1:2 Bartłomiej Sybiś
1:3 Łukasz Stachów
1:4 Konrad Węglarz
2:4 Amadeusz Kłodawski
3:4 Adrian Kłodawski
3:5 Łukasz Stachów
3:6 Mateusz Herbuś
4:6 Adrian Kłodawski

TS CELULOZA KOSTRZYN NAD ODRĄ:

Artur Tumaszyk (br.), Krzysztof Skałba (br. rez.) Stanisław Bogusz, Marcin Buliczak, Adrian Kłodawski, Jakub Wesołowski, Bartos Kubacki, Krzysztof Bednarek, Mateusz Migdal, Mateusz Niedżwiecki, Piotr Siembida, Sebastian Jankowski, Michał Rajkiewicz, Amadeusz Kłodawski TRENER: Łukasz Kostowiecki, Łukasz Dorniak

CUPRUM POLKOWICE:

Grzegorz Duda (br.), Patryk Potocki, Paweł Olszanowski, Łukasz Stachów, Bartłomiej Sybiś, Konrad Węglarz, Patryk Różycki, Sebastian Jurak, Mateusz Herbuś, Arkadiusz Surczyński, Karol Jasieniewicz TRENER: Paweł Woźniak, Robert Biały


Pierwsze minuty meczu to spokojna gra w wykonaniu obu ekip, które jkby „sprawdzały” swoją dyspozycję w tym dniu. Raz po raz bramkarze ratowali swoje drużyny przed utratą bramki, a napastnikom brakowało może nieco zimnej krwi w wykończeniu akcji. Przed doskonałą sytuacją stanął m.in. Krzysztof Bednarek, który minimalnie przestrzelił. Od tego momentu obserwowaliśmy przewagę Papierowych, której kulminacją był gol Adriana Kłodawskiego, który po pięknym technicznym strzale daje nam nadzieję na wygraną - jest 1:0 a hala szaleje z radości! Kolejne minuty to kilka niemal stuprocentowych akcji, które niemal cudem zatrzymuje świetnie dysponowany w tym dniu Grzegorz Duda, którego śmiało można nazwać najlepszym zawodnikiem spotkania. Niestety, sprawdza się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą – kolejne cztery bramki zdobywają niestety goście i do przerwy jest 1:4…

Celuloza to jednak drużyna z charakterem i słusznie należało podejrzewać, że druga połowa będzie jeszcze bardziej zacięta niż pierwsza. Świadczy o tym nie tylko jeszcze większa szybkość prowadzenia akcji, ale także nieprzepisowe zagrania z obu stron, które szybko jednak uspokajają sędziowie żółtymi kartkami i perspektywą, że kolejne faule będą karnymi przedłużonymi. Podobnie jak w pierwszej części spotkania huraganowe ataki Papierowych przynoszą efekty bramkowe – po czterech minutach na tablicy wyników jest już 3:4. Niestety, ponownie dajemy przejąć inicjatywę gościom i perspektywa remisu szybko się oddala – po bramkach Łukasza Stachowa i Mateusza Herbusia jest już 3:6 a do końca meczu jest już tylko pięć minut. I te ostatnie minuty spotkania są popisem niesamowitej skuteczności bramkarza gości, który raz po raz powstrzymuje naszych napastników, często dosłownie rzucając im się pod nogi w ostatniej chwili. Ostatni akcent meczu to bramka Adriana Kłodawskiego, który w tym spotkaniu zdobywa trzy bramki. Nie zmienia to jednak faktu, że cały mecz przegrywamy 4:6…

Na koniec trzeba jednak pochwalić postawę Celulozy, która przed sezonem skazywana była na pożarcie i wielu uważało, że będzie łatwym przeciwnikiem. Te i inne spotkania dowiodły jednak, że naszego zespołu nie można lekceważyć. O randze meczu świadczą nie tylko kibice, którzy szczelnie wypełnili halę kostrzyńskiego zespołu szkół, ale także zainteresowanie futsalem wielu ważnych osób w naszym mieście, wśród których wymienić należy m.in. Burmistrza Miasta Andrzeja Kunta i jego zastępcę Zbigniewa Biedulskiego, Dyrektora Zespołu Szkół im. M. Skłodowskiej-Curie Leszka Naumowicza, radnych miejskich, działaczy sportowych oraz oczywiście Zarząd TS Celuloza, który jest obecny na każdym meczu… Nie można się więc dziwić, że tą wspaniała atmosferę wokół zespołu zawodnicy przekuwają w wyniki. Dzisiaj co prawda przegraliśmy, ale była to porażka po walce a mecz należał do tych, które się pamięta bardzo, bardzo długo. Miejmy nadzieję, że kolejne przyniosą upragniony awans do I Ligi Futsalu. Już niedługo ruszają też rozgrywki „na trawie”… zapowiada się więc dobry rok dla kostrzyńskiej piłki nożnej i halowej!

bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg bieg
Tworzenie stron WWW © - R. Hejnowicz & Dotka Webdesign